Niedawno miałam kłótnie z mamą. Wkurzyłam się tak mocno, że poszłam do toalety i się tam zamknęłam. Po jakimś czasie wyciągnęłam żyletkę i chusteczkę. Na początku się bałam, ale szybko mi przeszło. Po raz pierwszy tylko przyłożyłam żyletkę, no i został minimalny ślad. Za drugim i trzecim razem tak samo. Gorzej jest z czwartym. Jest dłuższy i głębszy.
Od teraz boję się, że będę się tnąc częściej. Chyba nic nie poradzę ;(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz